A ja się zastanawiam nad oklejaniem samochodu. Nie tyle dla zmiany koloru, co właśnie dla ochrony lakieru. Znajomy zrobił całą maskę i zderzak, bowiem częstokroć jeździ w trasie i kamyczki już mu nie robią szkód. Folia podobno niezmiernie dobrze chroni i można ją później bez śladu zdjąć.
Ja mam auto oklejone już ponad dwa lata i wygląda świetnie. Kluczem jest dobre przygotowanie lakieru i użycie porządnej folii. Oklejenie samochodu to też fajny sposób na ochronę – po zdjęciu folii lakier pod spodem wygląda jak nowy.
Zgadzam się, konserwacja podwozia to podstawa, ale moim zdaniem równie ważna jest korekta lakieru. Zrobiłem ją ostatnio i nie mogłem uwierzyć, że lakier mojego ośmioletniego auta może tak wyglądać. Po prostu bajka – zero rys, głęboki połysk. Jak ktoś lubi, żeby auto wyglądało jak nowe, to warto.