U mnie konserwacja podwozia Volkswagena była robiona dwa lata temu i nadal wygląda jak po wczorajszym zabiegu. Auto ma już swoje lata, ale pod spodem zero korozji. Warto, serio. To jedna z tych rzeczy, które się zwracają z czasem.
A jak u Was z ceramiką na lakier? Myślę, żeby założyć, bo podobno chroni przed rysami i ułatwia mycie. Tylko nie wiem, czy to rzeczywiście działa w praktyce, czy bardziej efekt „wow” po wyjeździe z warsztatu?
W Oplu robiłem konserwację zeszłego lata i powiem szczerze – żałuję, że nie zrobiłem tego wcześniej. Rdza zaczynała się pojawiać przy progach, ale udało się zatrzymać proces. Teraz co roku planuję przegląd podwozia, żeby mieć pewność, że jest w porządku.